Żądanie dostępu do danych i ich usunięcia w pigułce
To pismo do funduszu albo firmy windykacyjnej o Twoje dane osobowe, oparte na RODO. Firma ma przysłać kopię danych, wskazać ich źródło i firmy, którym je przekazała, oraz okres przechowywania. W zależności od sytuacji pismo żąda też skasowania danych albo zawiera sprzeciw wobec kontaktu przez telefon, e-mail i bliskich. Nie dotyczy samego długu.
Kogo dotyczy
Osób, którymi zajmuje się fundusz, firma windykacyjna albo firma, która kupiła dług. Także tych, do których windykator dzwoni przez pomyłkę, i tych, którzy już spłacili dług albo zakończyli sprawę ugodą, upadłością lub wygraną w sądzie.
Ile masz czasu
Na wysłanie pisma nie ma terminu. To firma ma miesiąc na odpowiedź od dnia, w którym dostała pismo. W wyjątkowych sprawach może przedłużyć termin o dwa miesiące, jeśli zawiadomi Cię o tym w pierwszym miesiącu. Jeśli przyszedł nakaz zapłaty, najpierw zajmij się sprzeciwem, na który masz 14 dni.
Ile kosztuje
Wzór do pobrania kosztuje 29 zł, gotowe pismo 49 zł, a gotowe pismo z pakietem, czyli z kuponem 25% na dwa kolejne pisma, 79 zł. Wysłanie kosztuje tylko list polecony. Odpowiedź firmy i pierwsza kopia danych są bezpłatne, skarga do urzędu też. Dla porównania prawnik za takie pismo bierze zwykle od 200 do 600 zł.
Czego nie robi
Nie kasuje długu i nie zatrzymuje windykacji, pozwu ani komornika. Przy istniejącym długu firma może odmówić skasowania podstawowych danych. Nie usuwa wpisu z KRD, BIG ani BIK i nie daje dostępu do umowy czy cesji. Do tego są osobne pisma: wniosek o informację o długu i wezwanie do wykreślenia z KRD/BIG.
Co przygotować przed wypełnieniem
Ostatnie pismo, SMS albo e-mail od firmy (nazwa wierzyciela, adres, numer sprawy). Jeśli sprawa się skończyła: potwierdzenie spłaty, ugodę, postanowienie o umorzeniu w upadłości albo wyrok. Jeśli ktoś użył Twoich danych: kopię zgłoszenia na policję.