Przyszło pismo od komornika, a w nim mowa o zajęciu Twoich rzeczy, tylko że Ty nie jesteś dłużnikiem? A może ktoś z rodziny dał Ci znać, że komornik zajął Twoją własność? Twój samochód, sprzęt, który kupiłeś, mebel od rodziców. Komornik zajął to, bo akurat stało u kogoś, kto ma długi.
Bardzo często właściciel dowiaduje się o wszystkim nie z pisma, tylko od samego dłużnika. Komornik uznał rzecz za majątek dłużnika, więc Ciebie mógł w ogóle nie zawiadomić. I tu jest haczyk: czas zaczyna biec od dnia, w którym faktycznie się dowiedziałeś, choćby przez telefon.
Pierwsza myśl to często bezsilność. Przecież to moje, mam na to umowę, paragon, dowód. A na rzeczy i tak ląduje naklejka komornika, a za nią widmo licytacji. Łatwo wtedy uznać, że nic się nie da zrobić, bo komornik to komornik.
Tymczasem prawo jest po Twojej stronie i jest droga, o której mało kto wie. Komornikowi nie wolno zajmować rzeczy, o których wiadomo, że nie należą do dłużnika. Trzeba upomnieć się o swoje właściwym pismem, i to szybko, bo na drogę sądową masz tylko miesiąc.


