Spłaciłeś dług albo nigdy go nie miałeś, a w raporcie dalej wisi wpis. Składasz wniosek o kredyt i słyszysz „niestety, odmowa”. Czasem chodzi o auto na raty, czasem o kredyt na mieszkanie, na którym zależy Ci najbardziej. Sprawdzasz, a tam stary wpis ciągnie Cię w dół.
Dzwonisz do firmy, a tam tylko „takie mamy procedury”. Czujesz, że płacisz za coś, co dawno powinno być zamknięte. I nikt nie mówi wprost, że da się to ruszyć.
A da się. Jest pismo, które firma musi potraktować poważnie. Nie trzeba do tego prawnika za kilkaset złotych ani firmy od „czyszczenia rejestrów”. Wystarczy upomnieć się o swoje, na piśmie i z właściwą podstawą.


