Pralka kupiona wiosną. Pół roku później staje w połowie prania i miga błędem.
Dzwonisz do sklepu. Słyszysz, żeby „napisać do producenta”, albo że „gwarancja tego nie obejmuje”. Odsyłają Cię od okienka do okienka.
Tymczasem odpowiedzialność za wadę ponosi sklep, który sprzedał towar. Przez dwa lata od dostawy.
Wystarczy jedno rzeczowe pismo: co kupiono, co się zepsuło i czego żądasz. Sklep ma 14 dni, żeby na nie odpowiedzieć.


