Przeszedłeś przez upadłość konsumencką. Sąd ustalił plan spłaty, co miesiąc pilnujesz rat. Albo wszystko już za Tobą i dostałeś postanowienie o umorzeniu długów. Miał być spokój.
I nagle w skrzynce wezwanie do zapłaty. Firma, o której nie słyszałeś od lat, albo zupełnie nowa, bo odkupiła stary dług. Do tego telefony i SMS-y z groźbą komornika.
Pierwsza myśl: czy upadłość poszła na marne? Czy teraz trzeba będzie płacić od nowa? Wiele osób w tym momencie płaci „dla świętego spokoju” albo chowa wezwania do szuflady.
Nie musisz robić ani jednego, ani drugiego. Przepisy chronią Cię przed egzekucją długów sprzed upadłości. Trzeba tylko powiedzieć o tym wierzycielowi na piśmie, jasno i z podaniem podstawy prawnej.


