Pismo od komornika. Zajęte konto albo część pensji. W środku mowa o nakazie zapłaty, który podobno jest prawomocny, choć nikt go nigdy nie widział.
W aktach sądu wychodzi, skąd to się wzięło. Nakaz wysłano na stare mieszkanie, z którego wyprowadzka była dawno temu. Awizo zostało w skrzynce, której już nikt nie sprawdzał, a sąd uznał list za odebrany.
Jeśli w tym czasie Twój dom był już gdzie indziej, taki nakaz w rzeczywistości do Ciebie nie dotarł. Możesz poprosić sąd, żeby wysłał go na Twój obecny adres, a komornika, żeby wstrzymał się z egzekucją.
Wtedy zyskujesz to, czego zabrakło na początku: czas na sprzeciw i szansę, żeby sąd wysłuchał Twojej strony.


