Ostatni dzień w pracy. Klucze oddane, pożegnanie z zespołem, a w kadrach słyszysz: „świadectwo dośle się pocztą”.
Mijają dwa tygodnie. Nowy pracodawca prosi o dokumenty, urząd pracy też. Poczta milczy, a telefon do kadr nic nie zmienia.
Albo świadectwo przychodzi, ale z innym etatem, złymi datami czy wpisem, że umowa skończyła się „na Twoją prośbę”, choć było inaczej.
W obu przypadkach pierwszy krok jest ten sam: krótkie pismo do pracodawcy z jasnym żądaniem i terminem.