Szybkie zakupy po pracy. Parking pod sklepem, chleb, mleko, kasa i do domu. Po dwóch tygodniach w skrzynce leży list: wezwanie do zapłaty za parking, ponad sto złotych kary i termin na wpłatę za kilka dni.
Nie pamiętasz żadnej tablicy z regulaminem. Może autem jechał wtedy ktoś z rodziny. Skąd w ogóle ta firma ma Twój adres?
Wiele osób mówi na to „mandat za parking”, ale wezwanie wystawia prywatna firma, a nie policja czy straż miejska. Zanim zapłacisz, możesz poprosić o dowody: zdjęcia auta z godzinami i regulamin z tamtego dnia.
Zaczynasz od jednej reklamacji na piśmie. Firma ma 14 dni na odpowiedź, licząc od jej otrzymania.


