List z sądu. W środku wyrok nakazowy: grzywna za przekroczenie prędkości i koszty. Często przychodzi po odmowie przyjęcia mandatu. Nikt nie wezwał Cię na rozprawę ani nie zapytał o zdanie.
Może pomiar był wątpliwy. A może wykroczenie rzeczywiście było, ale grzywna to połowa miesięcznej pensji.
Tak działa postępowanie nakazowe. Sąd orzeka na posiedzeniu, bez Ciebie, tylko na podstawie papierów od policji lub straży miejskiej. Jeśli w ciągu 7 dni od odebrania wyroku nie złożysz sprzeciwu, wyrok staje się prawomocny, czyli ostateczny, i trzeba go wykonać.
Sprzeciw daje Ci rozprawę, na której możesz spokojnie opowiedzieć, jak było.


