Komisja trwała kilka minut. Parę pytań, rzut oka na papiery i do widzenia.
Po dwóch tygodniach przychodzi orzeczenie. Lekki stopień, choć bez pomocy nie da się zrobić zakupów ani dojechać do lekarza. Albo orzeczenie dziecka bez punktu 7 i 8, mimo że rodzic jest przy nim na każdej wizycie i każdej rehabilitacji.
Od tych kilku słów zależą konkretne pieniądze i ulgi. A na odwołanie jest tylko 14 dni.
Dobra wiadomość: odwołanie nic nie kosztuje, a zespół wojewódzki ogląda sprawę jeszcze raz, od początku.


